Tajemnica szpotawej pięty

Kiedy dotarliśmy do Wiednia na konsultację, Stasiek miał nawrót wady. Przyczyniło się do tego leczenie oraz niewłaściwe stosowanie szyny. Na wizycie „kontrolnej”, która przelała czarę goryczy, nasz polski specjalista stwierdził, że jest dobrze… „Szyna, szyna, buty, buty” – usłyszeliśmy wtedy. Wtedy też już sami wiedzieliśmy, że nie jest ok…