co i róż

Dziś dzień jest taki, że odechciewa się wszystkiego już. Rzeczywistość Matki Polki.
Od samego rana jakiś…rozgardiasz.
Ignaca przebierałam 4 razy. I mokro i…treściwie. Jednak też i sukces. Nocnikowe kluski dwie.
Stasiek usypiał na raty. Dziś jest dzień z cyklu: „Noś mnie tylko.”
Budził go jak nie Ignacy, który co chwila paplał, to wiertarka udarowa…
Na razie śpi. Oby jak najdłużej. Czytaj dalej „co i róż”