soft cast

soft cast czyli…

tajemnice wiedeńskiego gipsu.
Odkrycie na miarę Kapustki w reprezentacji Polski.
Podpatrzone, podsłuchane, pomacane, wypytane.
Dlaczego wiedeński gips jest cienki i „się da” a w Polsce nie?

Już pisałam (wiedeński gips nr.1) jak wygląda wiedeński gips. Jest to gips modelowany, czyli na nodze nie ma niekształtnej „buły” z gipsu niczym francuska bagietka po wyjęciu z walizki podróżnej.
Gips jest domodelowany na nodze tak by dobrze leżał (powiedzny sobie szczerze: gips pozostaje gipsem zawsze i niezależnie od cudowania, nie będzie wyglądał jak jegginsy rodem z Vogue’a), sekret tkwi w domodelowaniu go ponad zwichnięciem czyli w naszym wypadku…ponad korekcją stawu skokowego stopy. Brzmi bardzo uczenie a w gruncie rzeczy chodzi o to że potrzebne dociśnięcie jest potrzebne w okolicy nad piętą i nieco wyżej niż zewnętrzna kostka.
Warstwa gipsu jest bardzo cienka. Widać to jak się go zdejmuje. Za pierwszym razem byliśmy zdziwieni tym stanem rzeczy. No bo jak to? Tak malutko gipsu a tak trzyma?
No i tu jest cała tajemnica…
Tak mało gipsu bo ta niebieska „owijka-siatka” jest…miękkim gipsem.
To tzw. „Soft Cast” – jest to półsztywna opaska stabilizująca. Można ją nazwać gipsem syntetycznym lub gipsem lekkim. Wszystkie te określenia dodają do medycznej nazwy cechy opisowe charakteryzujące usztywnienia Soft Cast. To tworzywo syntetyczne (poliestrowe), rozciągliwe ale…nieelastyczne, które po zetknięciu z ciepłą wodą daje się modelować przez krótki czas, potem zastyga i stabilizuje tak jak gips. Przy zdejmowaniu się to po prostu odwija (jest sztywne jak siateczka plastikowa) i gips się przecina łatwo nożyczkami.
soft cast zdejmowanie
Taka historia.
Zaletą Soft Castu jest:
– łatwość stosowania: wystarczy ciepła woda, aplikacja przy użyciu rękawic diagnostycznych;
– do zdejmowania nie jest potrzeba piła oscylacyjna;
– doskonale modeluje się na kończynie (nawet w trudnych miejscach) redukując ryzyko nadmiernego zaciśnięcia (stazy) przez to że jest elastyczny, a co za tym idzie-kontrolowany i bezpieczny zakres ruchu w unieruchomionych stawach i redukcja ryzyka powstania zaników mięśniowych;
– lekki i komfortowy dla pacjenta;
– przepuszczalność-przepuszcza powietrze, odprowadza wilgoć, czyli…gips spod spodu szybciej wysycha;
– wytrzymałość i odporność;
– ponieważ nie trzeba zakładać wielu warstw Soft Castu, łatwiej też miejsce stabilizowane schłodzić okładem (gdy jest taka potrzeba);
– można zrobić zdjęcie RTG nie zdejmując go (w 100% przezierny dla promieni RTG – ułatwia diagnostykę i kontrolę terapii);
– nie jest to materiał bardzo drogi-rolka 7,5 cm x 3 m to koszt…35 zł


Soft Cast bardzo dobrze zabezpiecza tę cienką warstwę gipsu dodatkowo ją usztywniając i sprawiając że gips się nie osypuje, nie brudzi się ani niczego dookoła, się ugina i jest elastyczny (co w przypadku Staśka Pędzikolanka to ważne) i samego gipsu nie trzeba nakładać tony i obciążać nogi dziecka i…rąk i pleców rodziców.
Szybciej ten gips pod tą siatką wysycha (bo siatka odprowadza wilgoć) co w porównaniu z kiedyśniejszymi gipsami jest świetnym rozwiązaniem.
Pamiętam taki gips który sechł… dwa dni i po którym półśpiochy staśkowe musiałam wyrzucić do kosza.
A propos ubrania… ponieważ ten gips jest cienki to i wszelkiej maści gacie się na Stasia nodze nie rozciągają i jedna nogawka nie jest szersza a druga węższa tak jak to miało miejsce „once upon a time…”
Kto widział taki soft cast w Polsce?
Ja nie. Choć w szpitalu ortopedycznym byliśmy co tydzień…