nowy poziom

A no i tak! Pierwsza część pracy nad nową stroną o wrodzonej stopie końsko-szpotawej została zakończona. Efekt? Myślę, że całkiem niezły. Na pewno „high level” w stosunku do tego, co było…

Prześwietlony

Podczas ostatniej wizyty Szanowny Pan Docent dał nam glejt na RTG staśkowych stóp w związku z węszeniem w sprawie szpotwej pięty i wystającej kostki zewnętrznej. Skierowanie oczywiście dwujęzyczne: niemiecko- angielskie… A problemów z nim co nie miara…

Tajemnica szpotawej pięty

Kiedy dotarliśmy do Wiednia na konsultację, Stasiek miał nawrót wady. Przyczyniło się do tego leczenie oraz niewłaściwe stosowanie szyny. Na wizycie „kontrolnej”, która przelała czarę goryczy, nasz polski specjalista stwierdził, że jest dobrze… „Szyna, szyna, buty, buty” – usłyszeliśmy wtedy. Wtedy też już sami wiedzieliśmy, że nie jest ok…

Zmalowana

Ja problemów z szyną Mitchella i jej akceptacją nie mam żadnych. Stasiek dzięki temu też nie. Co więcej: zwisa mu to i powiewa czy szynę na stopach ma czy nie… Oczywiście co? Oczywiście podstawą jest dobrze ustawiona szyna. A tu jest problem patrząc na polskie realia leczenia nawet w tych, wydawałoby się, cud-miód polecanych ośrodkach.

Tulili

Wraz ze startem Clubfoot Polska wystartowało mnóstwo pracy na kilku (realnie: kilkunastu) płaszczyznach, toteż blog nieco zamarł. Stanisław w międzyczasie zaczął chodzić i skończyła się wolność. Teraz to już nawet biega. I skacze. Jest tak jak miało być. Szkoda że nie od początku…

no popatrz

Ludzisków podążających do Wiednia jest coraz więcej. Obecnie jeżdżą dzieci starsze: powyżej 2,5 roku życia, którym nasi specjaliści chcieli ciąć stopy wzdłuż i wszerz. Niektórym nawet chcieli druty montować. Cóż… W ostateczności okazało się, że nie ma takiej konieczności i wystarczą mniej inwazyjne operacje, jak tajemnicza…ATTT.