stopa

taka…stopa

Różnica w stopie jest...widoczna gołym okiem. Stopę spokojnie da się odciągnąć na zewnątrz. Jest miękka. Myślę, że za tydzień będzie można nią kręcić dookoła :) Pojawiło się też charakterystyczne wgłębienie przy zewnętrznej kostce (jak w zdrowej stopie). Niesamowite! (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

droga

Znowóż w drodze Wiednia. Niedługo drogę tę będziemy znać na pamięć, a jak nas w obudzą w nocy to na wyrywki będziemy recytować wszystkie mijane miejscowości po drodze. (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

skąd pomysł konsultacji u Dr.Radlera?

O Dr. Radlerze pierwszy raz czytałam na stronie ponseti.info. jednak jakoś nie przykładałam się do informacji tam zawartych, uderzyło mnie wtedy coś zupełnie innego: nie ma wśród "akredytowanych" żadnego Polaka. Nawet "poznańskiego cudu". Pierwszy raz jednak na poważnie pomyślałam o innej drodze po rozmowie z I. (świadomie nie podaję imienia). Było to przed tenotomią Stasia-11.04. 2016 (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

wiedeński gips nr.1

Pierwszy gips na nodze Stasia. Znów to coś "innego" dla niego. I ciekawego. Zakładanie gipsu to wyczyn. Już wszyscy o tym wiemy... Następnym razem trzeba ogarnąć wszelkie bajki i wgrać je w telefon... Gips zakłada Dr.Radler ale pomagają mu 2-3 dodatkowe osoby... (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

jasność nad jasnościami i wszystko jasność

A zatem mamy jasność!!! Jedziemy do Wiednia na konsultację do Dr.Radlera. Niestety, po wstępnym mailu i całej naszej historii okazało się, że warto się „pokazać”. Juuuhuuuu!!! Jest nadzieja i jest siła. Staśku nasz, teraz już musi być lepiej… (zdjęcie w nagłówku od Wujek Google)

Z mama Stasia, przed
stopa

na własną rękę

Dziś odwiedziliśmy Florków. Z potrzeby. I ciekawości jak Tadzika stopki. I by wypytać Kasię o wszystko i by nagadała Panu Mężowi memu i "dobiła targu". W międzyczasie, pisząc o szynach derotacyjnych, odkryłam, że Staśka szyna jest...dużo za duża. A co za tym idzie? (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

tele-rada

No tak, "Houston, mamy problem!". Staś zaczął wstawać i ciężko go zatrzymać. Wstaje przy wszystkim: żyrafkowym stoliczku Marcelinki, przy kanapie, przy stole i przy łóżku, przy kolanie... Jest to pewnien problem i dylemat. Snowboard (czytaj: szynę) z nóg powinno mu się zdjąć, ale... (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

krótkie cięcie

Wczoraj rano dotarliśmy do miejscowości Y strwożeni samym faktem dzisiejszych działań. Wszystko się we mnie telepało. Miałam autostradę pędzących myśli w głowie. Najpierw trzeba zdjąć gips, który został założony w ubiegłą środę, jako siódmy już gipsior. Do dzieła zatem. (więcej…)

Z mama Stasia, przed