stopa

wiedeński gips nr.1

Pierwszy gips na nodze Stasia. Znów to coś "innego" dla niego. I ciekawego. Zakładanie gipsu to wyczyn. Już wszyscy o tym wiemy... Następnym razem trzeba ogarnąć wszelkie bajki i wgrać je w telefon... Gips zakłada Dr.Radler ale pomagają mu 2-3 dodatkowe osoby... (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

„nie ode mnie to zależy”

W ubiegłym tygodniu szybko, szybko. Nawet bym powiedziała, że ekspresowo. O 11:30 już wyjeżdżaliśmy do domu. Nie zrobiłam zdjęć. Nie było takiej opcji. Nie dość, że ruch jak na Marszałkowskiej w godzinach szczytu to jeszcze kręciulaśny Staś utrudnia "dokumentowanie" postępów, a raczej...nie postępów (?) leczenia. W "karmiącym" pokoju żartujemy z dziewczynami na różne tematy... (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

pałąk

Tydzień temu nie napisałam. Tak się złożyło. Szybko, szybko, więc nie udało się zrobić zdjęć. Standardowo zanim zdejmą gips, czekam na Lekarza. Sam lekarz jest małomówny i ciężko z nim rozmawiać. Ale się nie poddaję. Dziś zaczepiłam za nurtujący mnie od dawna temat... (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

czerwona kartka

Standardowo rano zmiana gipsów. Od kiedyśniej historii z nieobecnością Lekarza, przyjęłam zasadę że "póki go nie zobaczę, to do gipsowni nie idę". Dziś byliśmy przed 9:00. Numerek-rejestracja-karta-koniec korytarza. Przez tłum przebiłam się do pokoju "karmiącego". Siedziała tam dziewczyna z synkiem i... szumisiem.  (więcej…)

Z mama Stasia, przed