najwyżej cię zjedzą

Spięłam pośladki, stanęłam na głowie, przydusiłam Florkę i powiedziałam: odpalamy niebawem. I choć towarzyszy mi zmęczenie wielkie i swoisty przesyt, to mam wrażenie gdzieś tam głęboko, że to jest właśnie TO!

drims end łork end kip kalm

Nie lubię Chodakowskiej, bo ona zawsze powtarza, że ogranicza nas nasze myślenie i że jak się czegoś chce to można to osiągnąć 😀 Wiadomo, że w drugim człowieku najbardziej denerwuje nas to, czego… sami w sobie nie lubimy. No taki paradoks. Więc przyjrzyj się, ludziu, czego nie lubisz w drugim […]

jeden sześć

Czas nam upływa szybko. Na zabawie, rysowaniu, czytaniu książek i wygłupach. Staś się turla, podskakuje, śpi dobrze, wstaje. Niczym nie skrępowany. „Ale jak to? Przecież ma szynę na nogach!” – zapyta ktoś zdezorientowany. No ma! I co z tego?

austriackie myślenie

Tak siedziałam któregoś wieczora z herbatą, przeglądałam zdjęcia z naszych wiedeńskich podróży, wspominałam to i owo… i doszłam do wniosku, że to jest miasto w którym moglibyśmy mieszkać. Musiałabym oczywiście język ogarnąć… bo pomimo mojej 8-letniej nauki niemieckiego, rozumiem haniebnie mało. Co jest TAM, czego nie ma TU?

boots and brace make the grace

Łojjjojojjjjojojojjjjoojjjj. Zdziwienie ogarnia mnie niemalże na każdym kroku. Once upon a time, far far away…gdy Stach przesiadł się w szynę po nieudanej tenotomii, ta szyna była… no właśnie: czym była?

Cast:off-brace:on

I oto nadszedł (nadszedł? Raczej przybiegł!) ten dzień, na myśl którego włączała mi się i ciekawość i…strach. O zgrozo. Co to będzie? Co to będzie?

bocian

Tenotomia „wyszła”. Uf i na szczęście. Teraz nic tylko miesiąc czekania na piorunujące efekty… A tymczasem w domu mamy… bociana.

na haju

Będzie dziś baaaaaardzo długo. Kto dotrze do końca, ten naprawdę dzielny 🙂 I oto nadeszła wiekopomna chwila: dzień tenotomii. Ale zanim to…to była chwila obawy.

po 4. gipsie

nie tniemy?

Noooo, efekt zaskoczył nas… bardzo. Ostatnio noga w gipsie tkwiła 1,5 tygodnia. Nieco dłużej. Byliśmy bardzo ciekawi JAK ona będzie wyglądać teraz? Zawsze zżera nas ciekawość. Widok nas… POWALIŁ.

soft cast

soft cast czyli…

tajemnice wiedeńskiego gipsu. Odkrycie na miarę Kapustki w reprezentacji Polski. Podpatrzone, podsłuchane, pomacane, wypytane. Dlaczego wiedeński gips jest cienki i „się da” a w Polsce nie?

mea culpa

Kiedy rodzi się dziecko, nieważne czy pierwsze, drugie, piąte czy siódme, nie myśli się o tym, że coś z nim może być „nie tak”. Oczywiście, wyjątkiem są dzieci, u których w okresie płodowym zdiagnozowano różne nieprawidłowości. U Stasia wszystko rozwijało się dobrze… Nawet przezierność karkowa była super extra (u Ignasia […]

po wiedeńskim gipsie nr.3

Zdjęty trzeci gips.Stopa? Very pretty clubfoot. Zauważyliśmy z Pawłem, że w „stanie luźnym”, czyli jak Staś nic nie robi: nie kręci się, nie macha stopami, to stopa uzewnętrznia się 😉 U zdrowych dzieci, stopy (gdy dziecko siedzi) kierują się na zewnątrz, u Stasia jedna kierowała się na zewnątrz (lewa), druga […]

kuśtyka

Stasiek jest…wszędzie niemalże. Jest bardziej mobilny niż Huawei P8 z Lewandowskim na czele. Wystarczy chwila, oka mgnienie, by przemieścił się spod stołu do zabawek Starszego Brata. I do tego jest ciekawy wszystkiego. „Ale jak on w tym gipsie się rusza?”-zapewne nie jeden zapyta. Ano…

zamknąć rozdział

Chyba przyszedł czas, by się…pożegnać. Ze wspomnieniami. Wyciągnąć wnioski.

peek-a-boo

Zakładanie trzeciego gipsu obyło się bez większych trudności. Staś był dzielny a z nim wszyscy dookoła 🙂 Jeszcze przed wejściem do gabinetu, spodobał się Stasiowi drewniany miś, który dyndał przy wózku clubfootowego kolegi i o niego była cała awantura. Jednakże w gabinecie Staś był spokojny. Uzbrojeni w bajki, stanęliśmy dookoła […]