stopa

na haju

Będzie dziś baaaaaardzo długo. Kto dotrze do końca, ten naprawdę dzielny :) I oto nadeszła wiekopomna chwila: dzień tenotomii. Ale zanim to...to była chwila obawy. (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

krótkie cięcie

Wczoraj rano dotarliśmy do miejscowości Y strwożeni samym faktem dzisiejszych działań. Wszystko się we mnie telepało. Miałam autostradę pędzących myśli w głowie. Najpierw trzeba zdjąć gips, który został założony w ubiegłą środę, jako siódmy już gipsior. Do dzieła zatem. (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

Hop-siup, spadł mi but!

Ilość informacji sprzecznych rozzłościła i mnie i Martę. I Pawła. Kolega Stasia, Władzio, miał żółtaczkę. Leżał w kaftanie i się grzał. My mieliśmy wyjść do domu. Niestety, marne nasze nadzieje. Po pobraniu krwi Stachowi okazało się, że CRP ma tendencję rosnącą,a co za tym idzie… nie puszczą nas do domu. Popłakałam się. „Przecież czeka na nas Ignaś. On czeka na mnie! Chcę wyjść. W domu człowiek goi się lepiej. Chcę wyjść!-krzyczałam wewnątrz. Niestety, mojego krzyku nie słyszał nikt.
(więcej…)

Z mama Stasia, przed