myślenie

mea culpa

Kiedy rodzi się dziecko, nieważne czy pierwsze, drugie, piąte czy siódme, nie myśli się o tym, że coś z nim może być "nie tak". Oczywiście, wyjątkiem są dzieci, u których w okresie płodowym zdiagnozowano różne nieprawidłowości. U Stasia wszystko rozwijało się dobrze... Nawet przezierność karkowa była super extra (u Ignasia wyszła bardzo zawyżona,co sugerowałoby szereg chorób genetycznych, w tym Trisomię 21, czyli zespół Downa). Nic nie mówiło, że będzie coś "nie tak". W prawdzie stopom aż tak się nie przyglądano... (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

Barbara i stopy

Nie ma to jak sprawnie działający... mąż i jego zdolności szperacze. Wyszperał i zamówił książkę. Po polsku. No o czym? No jasne! O stopach. Nieważne że podręcznik jest dla kursantów i trzeba mieć trochę pojęcia o terminach... I to w ogóle zakrawa na "czarną magię" jakąś. No nic to! Najważniejsze, że jest tam sporo informacji na temat stopy końsko-szpotawej. Książka jeszcze ciepła, parzy w ręce jak świeże bułeczki z jagodami od Trześniewskich, a ja... (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

kula u nogi

Pierwsza wizyta w miejscowości Y po powrocie do leczenia metodą Ponsetiego. I na "dzień dobry" łbem o ścianę. Jak ja uwielbiam tych naszych medyków. I straszenie rodziców też. No bo przecież jak człowiek zastraszony to i pokorniejszy i grzeczniejszy. Najgorszy pacjent to ten uświadomiony. A my chyba do takich należymy. A bynajmniej się staramy... (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

winda czy schody?

Dziś byliśmy na konsultacji u ortopedy. To już trzeci. Dziś już wiemy, że musimy rozstać się z wujkiem Romkiem na jakiś czas. To będzie trudne, bo wujek jest specyficzny. Ale trzeba iść którąś drogą. Jedną. (więcej…)

Z mama Stasia, przed
stopa

rozmyślanie

Coraz częściej myślimy o tym, by wrócić do podwarszawskiego leczenia. Najwyżej lekarz nas wyrzuci. Trudno. Od dłuższego czasu ciężko jest ze Stasiem ćwiczyć, a szczególnie trudno rozciągnąć ścięgno Achillesa. Ruchliwość i wierciołowatość Młodego też mnie zaskakuje. W tym wypadku zdejmowanie i zakładanie tej szyny wujka Romka jest przygodą: nigdy nie wiesz na co trafisz. (więcej…)

Z mama Stasia, przed
myślenie

ludzkie spojrzenie

Po ostatnich gipsowych niespodziankach, wujek Romek zabrał się za "naprawianie" Stasia stopy, tłumacząc nam wnikliwie o co chodzi z fizjoterapią takiej stopy i dlaczego dla tak małego dziecka wszelkie unieruchomienie jest niewskazane. To było pierwsze zderzenie z innym podejściem. Bardziej ludzkim. I całościowym, co było mi bliższe.  (więcej…)

Z mama Stasia, przed