Ludzkie spojrzenie. Holistyczne.
Po ostatnich gipsowych niespodziankach, wujek Romek zabrał się za „naprawianie” Stasia stopy, tłumacząc nam wnikliwie o co chodzi z fizjoterapią takiej stopy i dlaczego dla tak małego dziecka wszelkie unieruchomienie jest niewskazane.
To żart jakiś?
Jak co tydzień (prawie), dotarliśmy do szpitala w O. Rejestracja. Karta. Gipsownia. Idąc do gipsowni, minęliśmy doktora. I jak się okazało to był pierwszy i ostatni raz, gdy go we środę widzieliśmy…
Gips numer dwa
Mieliśmy mało czasu między gipsami na to, by spokojnie o nią zadbać. Wszystko szybko dziś się działo. Po pierwszym gipsie założonym w ubiegłym tygodniu widać poprawę, choć cała noga jest dziwnie wygięta…