I co teraz?
Wraz z pełzaniem Stasia, zaczęły się problemy. Nowiuteńkie buciki zaczęły się…psuć. Chyba producent nie przewidział takiego stanu rzeczy. A może to normalne?
Teleporada
No tak, „Houston, mamy problem!”. Staś zaczął wstawać i ciężko go zatrzymać. Wstaje przy wszystkim: żyrafkowym stoliczku Marcelinki, przy kanapie, przy stole i przy łóżku, przy kolanie… Jest to pewien problem i dylemat…
Pierwsze 4 tygodnie
Mało mnie tu było. Wszystko przez zmęczenie. Przez niewyspanie i męczarnie wręcz. No piekło jakieś.Dziewczyny ostrzegały, że gips to był miód a szyna to jest…