Na tablicy
Dzieci podążających do Wiednia jest coraz więcej. Obecnie jeżdżą dzieci starsze, którym nasi „specjaliści” chcieli ciąć stopy wzdłuż i wszerz. Niektórym nawet chcieli druty montować… ale jest inna droga.
Clubfoot Polska
Gdy urodził się Staś i zaskoczył nas swoją wadą, zaczęliśmy, jak wszyscy rodzice, galop informacyjny. I jakież było nasze zdziwienie, gdy informacje uzyskiwane w rodzimym języku były sprzeczne…
Mitchell 1-6
Czas nam upływa szybko. Na zabawie, rysowaniu, czytaniu książek i wygłupach. Staś się turla,podskakuje, śpi dobrze, wstaje. Niczym nie skrępowany. „Ale jak to? Przecież ma szynę na nogach!” – zapyta ktoś zdezorientowany. No ma! I co z tego?
Raz-dwa-trzy, Dr Radler patrzy!
I hops! Wizyta w Wiedniu za nami (14.11.2016). W wersji pierwotnej mieliśmy pojawić się w styczniu, ale łaskawym (albo i nie) okiem Doktor chciał zobaczyć staśkowego klumpfussa szybciej…
Boots and brace make the grace
Gdy po nieudanej tenotomii, Stasiek zaczął stosować szynę, ta szyna była… no właśnie. Czym była?
Cast off, brace on
I oto nadszedł (nadszedł? Raczej przybiegł!) ten dzień, na myśl którego włączała mi się i ciekawość i…strach. Co to będzie? Co to będzie?
Bocian
Tenotomia „wyszła”. Uf i na szczęście. Teraz nic tylko miesiąc czekania na piorunujące efekty… A tymczasem w domu mamy… bociana.
Re-tenotomia
Oto nadeszła wiekopomna chwila: dzień tenotomii. Powtórka z rozrywki. Ale zanim to…to była chwila obawy. Zapraszam na długi wpis.
Ignacio Ponseti
Ten post napisany jest w ramach wielkiego polskiego projektu, który nazwałabym: „zmiany”. Będzie on wcielony w dużą stronę internetową dla rodziców dzieci ze stopą końsko-szpotawą. A imię „Ignacy” mnie prześladuje…
Wiedeński gips nr 5
Ostatnio noga w gipsie tkwiła 1,5 tygodnia. Nieco dłużej. Byliśmy bardzo ciekawi JAK ona będzie wyglądać teraz? Zawsze zżera nas ciekawość. Widok nas… POWALIŁ.
Soft Cast czyli…
Podpatrzone, podsłuchane, pomacane, wypytane. Dlaczego wiedeński gips jest cienki i „się da” a w Polsce nie?
Samotność
Kiedy rodzi się dziecko, nieważne czy pierwsze, drugie, piąte czy siódme, nie myśli się o tym, że coś z nim może być „nie tak”. U Stasia wszystko rozwijało się dobrze…