Blue
Stasiek z Wiednia wrócił z kolejnym pluszakiem i z niebieskim (jak niegdyś) leginsem made by Wuj Krzysiek. Sielanka jednak nie trwała…długo.
O mamo! „Santa Claus Boot” zainstalował się na Staśka nodze na tydzień. W tym czasie przeszedł wiele… bieganie, skakanie z kanapy, tańcowanie, szuranie, stukanie. No limits. Najbardziej podobało się Staśkowi zdejmowanie go piłą oscylacyjną (11.12.2018). Zamiast przerażenia była radocha. W słuchawkach nic nie słychać…

Staśka noga taka całkiem niemała. Zagipsować 3 latka to wyzwanie. Tym razem Stanisław zadecydował, że gips ma być niebieski jak dżinsy. I koniec. Ten „celwony” już mu się nieco znudził. Wujek Krzysiek wziął się za gipsowanie…



Nowy gips prezentuje się idealnie. I zgodnie z metodą Ponsetiego. Muszę uczciwie przyznać, że Dr Radler ma bardzo duże umiejętności w tym kierunku i duże zdolności. To trochę jak rzeźbienie w materialne na ciele. I jeszcze ma spełniać określone parametry odwiedzenia i zgięcia grzbietowego. Mistrzostwo!


Niebieski gips prezentuje się świetnie. Chciałabym spotykać takich więcej na naszym polskim poletku. Swoją drogą ciekawe ile czasu zajmuje dojście do takiej perfekcji?



