Equus caballus
Czasem nasze życie układa się w jakiś taki totalnie nieprzewidziany sposób, który widzimy dopiero po pewnym czasie. Na naszej drodze pojawiają się pewne rozbłyski, niby niepozorne… a jednak.
Bo nie może być inaczej?
Imię pierwszemu synowi – Ignacy – wybierałam ja. Imię drugiemu synowi wybierał mój mąż. Ale zrobił to dość… spektakularnie!
Najstarszy
Gdy w 2015 roku urodził się mój syn, Stanisław, z prawą stopą końsko-szpotawą, poczułam że potrzebuję wyrzucić z siebie swój strach, frustrację i natłok myśli. Odkąd pamiętam lubiłam pisać…
Cztery lata temu
Koniec roku generalnie nastraja do zrobienia podsumowania. W tym roku rzeczywiście mam ku temu duże powody. Wiele się wydarzyło, wiele się otworzyło możliwości. Gdy zaczęłam się przyglądać wielu aspektom działalności, zebrane dane były imponujące.
Lipcowe wojowanie
Lipiec był niezwykle emocjonalny i dziś, po niemal 4 miesiącach, wspominam go bardzo żywo. Wiele się wtedy stało. Wiele się zmieniło. Był to miesiąc bardzo wymagający.
Zbieranina
Czas. To jest zdecydowanie to, czego mi brakuje. I pomimo moich szczerych chęci bycia tu i „popisania” sobie – nie jestem w stanie tego systematycznie robić. Wóz albo przewóz.
Clubfoot-Bombka
Święta za pasem. W powietrzu unosi się zapach buraków wstawionych na kiszony barszcz. Miesza się on ze słodkim zapachem cynamonu, goździków, kardamonu. Gdzieniegdzie przewija się nuta leśna – choinka w tym roku pachnie intensywnie. A u nas? A u nas nieustannie to samo…
Nowe drzwi
Od ponad roku na blogu była cisza. Ostatnio nieco pozamiatałam i blog zmienił szatę graficzną. Jak widać. Jednak to nie jest koniec zmian.
Zmalowana
Ja problemów z szyną Mitchella i jej akceptacją nie mam żadnych. Stasiek dzięki temu też nie.Co więcej, nie ma dla niego znaczenia czy szynę na stopach ma czy nie…
Mitchell 1-6
Czas nam upływa szybko. Na zabawie, rysowaniu, czytaniu książek i wygłupach. Staś się turla,podskakuje, śpi dobrze, wstaje. Niczym nie skrępowany. „Ale jak to? Przecież ma szynę na nogach!” – zapyta ktoś zdezorientowany. No ma! I co z tego?
Samotność
Kiedy rodzi się dziecko, nieważne czy pierwsze, drugie, piąte czy siódme, nie myśli się o tym, że coś z nim może być „nie tak”. U Stasia wszystko rozwijało się dobrze…
zamknąć rozdział
Chyba przyszedł czas, by się…pożegnać. Ze wspomnieniami. Wyciągnąć wnioski.