Tajemnica szpotawej pięty
Kiedy dotarliśmy do Wiednia na konsultację, Stasiek już miał nawrót wady, ale też stopa nie była skorygowana. Przyczyniło się do tego leczenie oraz niewłaściwe stosowanie szyny. Na wizycie „kontrolnej”, która przelała czarę goryczy, nasz polski specjalista stwierdził, że jest dobrze…
Przytulas
Wraz ze startem Clubfoot Polska wystartowało mnóstwo pracy na kilku (realnie: kilkunastu) płaszczyznach, toteż blog nieco zamarł. Stanisław w międzyczasie zaczął chodzić i skończyła się wolność…
„…is everywhere”
Mam nadzieję, że Doktor po naszej wizycie nadal ma prąd w gniazdkach. Mówiłam, że Stach jest wybitny? Strach się bać, kim zostanie…
Mitchell 7-15
Odkąd ruszyła strona Clubfoot Polska to nie wiem gdzie mam włożyć ręce. Najchętniej to bym je włożyła w kieszenie gdzieś odpoczywając nad ciepłym morzem. Odzew po uruchomieniu strony jest duży. Przerósł moje myślenie. Jest pustynia. Potrzebny deszcz, a nie fatamorgana.
Na tablicy
Dzieci podążających do Wiednia jest coraz więcej. Obecnie jeżdżą dzieci starsze, którym nasi „specjaliści” chcieli ciąć stopy wzdłuż i wszerz. Niektórym nawet chcieli druty montować… ale jest inna droga.
Mitchell 1-6
Czas nam upływa szybko. Na zabawie, rysowaniu, czytaniu książek i wygłupach. Staś się turla,podskakuje, śpi dobrze, wstaje. Niczym nie skrępowany. „Ale jak to? Przecież ma szynę na nogach!” – zapyta ktoś zdezorientowany. No ma! I co z tego?
Raz-dwa-trzy, Dr Radler patrzy!
I hops! Wizyta w Wiedniu za nami (14.11.2016). W wersji pierwotnej mieliśmy pojawić się w styczniu, ale łaskawym (albo i nie) okiem Doktor chciał zobaczyć staśkowego klumpfussa szybciej…
Boots and brace make the grace
Gdy po nieudanej tenotomii, Stasiek zaczął stosować szynę, ta szyna była… no właśnie. Czym była?
Cast off, brace on
I oto nadszedł (nadszedł? Raczej przybiegł!) ten dzień, na myśl którego włączała mi się i ciekawość i…strach. Co to będzie? Co to będzie?
Bocian
Tenotomia „wyszła”. Uf i na szczęście. Teraz nic tylko miesiąc czekania na piorunujące efekty… A tymczasem w domu mamy… bociana.
Re-tenotomia
Oto nadeszła wiekopomna chwila: dzień tenotomii. Powtórka z rozrywki. Ale zanim to…to była chwila obawy. Zapraszam na długi wpis.
Wiedeński gips nr 5
Ostatnio noga w gipsie tkwiła 1,5 tygodnia. Nieco dłużej. Byliśmy bardzo ciekawi JAK ona będzie wyglądać teraz? Zawsze zżera nas ciekawość. Widok nas… POWALIŁ.