To jest max
Kolejna wizyta kontrolna zaskoczyła mnie mocno, bo pomimo wysiłków włożonych w stopę Staśka miałam wrażenie, że się cofam. Dobrze, że to było tylko… wrażenie.
Ja też się czasem boję
Z rodzicami dzieci ze stopą końsko-szpotawą rozmawiam od wielu lat. W pewnym momencie większość z nich doświadcza pewnych zawirowań, które wyrzucają z siodła…
Plus dziesięć
Nasza ostatnia wizyta kontrolna w Wiedniu była wyjątkowa z dwóch powodów. To był także dobry czas zadumy nad drogą i czasem.
Najstarszy
Gdy w 2015 roku urodził się mój syn, Stanisław, z prawą stopą końsko-szpotawą, poczułam że potrzebuję wyrzucić z siebie swój strach, frustrację i natłok myśli. Odkąd pamiętam lubiłam pisać…
Czerwono mi
Nasz piękny „Santa Claus boot” założony przez Dr. Radlera sprawił Staśkowi wiele… radości. Wbrew pozorom nie był on absolutnie żadnym problemem. Co więcej… stał się pomocą.
Nowy poziom
A no i tak! Pierwsza część pracy nad nową stroną o wrodzonej stopie końsko-szpotawej została zakończona. Efekt? Myślę, że całkiem niezły…
Santa Claus is comming
Wszelkie prześwietlenia, cudowania, krzywe kości strzałkowe, wypatrzone pomiędzy konturami kości odległości poskutkowały tym, że Wiedeń musieliśmy odwiedzić wcześniej aniżeli nam się to śniło…
Prześwietlony
Podczas ostatniej wizyty Szanowny Pan Docent dał nam glejt na RTG staśkowych stóp w związku z węszeniem w sprawie szpotwej pięty i wystającej kostki zewnętrznej. Skierowanie oczywiście dwujęzyczne: niemiecko- angielskie… A problemów z nim co nie miara…
Tajemnica szpotawej pięty
Kiedy dotarliśmy do Wiednia na konsultację, Stasiek już miał nawrót wady, ale też stopa nie była skorygowana. Przyczyniło się do tego leczenie oraz niewłaściwe stosowanie szyny. Na wizycie „kontrolnej”, która przelała czarę goryczy, nasz polski specjalista stwierdził, że jest dobrze…
Ignacio Ponseti
Ten post napisany jest w ramach wielkiego polskiego projektu, który nazwałabym: „zmiany”. Będzie on wcielony w dużą stronę internetową dla rodziców dzieci ze stopą końsko-szpotawą. A imię „Ignacy” mnie prześladuje…
Soft Cast czyli…
Podpatrzone, podsłuchane, pomacane, wypytane. Dlaczego wiedeński gips jest cienki i „się da” a w Polsce nie?
Samotność
Kiedy rodzi się dziecko, nieważne czy pierwsze, drugie, piąte czy siódme, nie myśli się o tym, że coś z nim może być „nie tak”. U Stasia wszystko rozwijało się dobrze…