leczenie/Wiedeń

Zdejmujemy!

Dziś zdjęliśmy nasz cudowny niebieski gips. Stasiek w nim biegał po domu. Dzieci są niezwykłe ze swoimi możliwościami adaptacji…

Niebieski

Nasz drugi gips był długi (od pachwiny do stopy) i niebieski. W ogóle nie przeszkadzał Staśkowi w codziennym funkcjonowaniu. Już miałam nadzieję, że ten niebieski legins usadzi towarzysza na pupie. No bo przecież jak skakać z gipsem od pachwiny po place stóp, przy zgiętym kolanie…? No na chłopski rozum się nie da. A jednak…

Wraz z założeniem długiego gipsu trzeba było okiełznać rzeczywistości o wiele bardziej skomplikowane aniżeli zakaz skakania, np. siku, wsiadanie do auta, nocne kopanie w plecy twardym gipsem…
Siku i nocnik zdecydowanie wygrały wszelakie opcje. Zanim Staś naumiał się korzystać z nocnika i WC bez zamaczania sobie gipsu przy udzie, minęło pół tygodnia. Do tego czasu należało go sądzać na przybytku tak, by się nie posikał i nie… wiadomo co. Niestety, ciężar Staśka z caścikiem był niemały i bolały mnie plecy. Większość czasu Stasio też spędzał na kolanach, bo trudno było chodzić, ale i to opanował. Od czwartku w długim gipsie… biegał. Śmiesznie to wyglądało – mega pokraka i kuternoga.

18.12.2018 zdejmowaliśmy nasz legins. I co się okazało?

  • odwiedzenie stopy wzrosło
  • zgięcie grzbietowe wzrosło z 23° do 31°
  • stopa stała się miękka
  • szpotawość pięty nieco się zmniejszyła
  • ryzyko ATTT odsunęło się w czasie.

Kontrola w lipcu!

kontrola po zdjęciu gipsu długiego zaliczona!

 

Rzetelność, precyzja, umiejętność łączenia faktów i konsekwencja są bardzo mocnymi stronami mamy Stasia. Może dlatego od wielu lat niestrudzenie przekazuje wiedzę o stopie końsko-szpotawej i metodzie Ponsetiego rodzicom, a przez rodziców – innym? Odpowiada za merytoryczne i graficzne treści strony Fundacji Ponsetiego oraz grupy dla rodziców na Facebooku. Jest pionierką we wprowadzaniu innowacyjnych rozwiązań ortopedycznych dla dzieci z wadami stóp.